O nas


Hej. To my 😉

Jeśli marzysz o ucieczce z miasta, planujesz czmychnąć w dziką głuszę i nie wiesz jak się do tego zabrać – to miejsce jest stworzone dla Ciebie. Piszemy o tym jak żyje się z dala od zgiełku, o kosztach, radościach, o szczęściu, stylu, zdrowiu, pasji i… o lenistwie.

Najprawdopodobniej nigdy się nie spotkaliśmy…

I nie wiemy co Cię na nasz blog sprowadza: przypadek, wyszukiwarka, jakaś siła lub może dobre duchy, które krążą nad Bocianką? Ale wspaniale, że jesteś.

Poznajmy się

Nie spotkaliśmy się wcześniej, bo Warszawa to duże miasto, a i my przed Warszawą długo krążyliśmy po Polsce, pomieszkując w Toruniu, Szczecinie, Kołobrzegu, Pile, Poznaniu. Mogliśmy spotkać się na łamach „Kalendarza Szalonego Małolata”, bo Jacek był jego twórcą i głównym medium. Mogliśmy usłyszeć się na antenie radia RMF FM albo widzieć gdzieś w redakcjach gazet, agencjach reklamy, konferencjach prasowych, przy nagraniach filmowych lub na kolei, bo i tam pracowaliśmy.

Chyba też nie zdążyliśmy jeszcze spotkać się w Bociance, bo to mikro-miejsce strzeżone przez psa, który dobroć ma wpisaną w bursztynowy kolor oczu, ale gdy zbliżają się goście – zawsze daje nam znać basowym, ostrzegawczym szczekaniem.

A zatem: dzień dobry. Albo dobry wieczór. Po raz pierwszy.

_________________________________

O nas krótko. Jesteśmy parą składaków po przejściach. Nasz mentalny wiek to 38-40 lat, metrykalnie pokolenie 50+, Jacek dodatkowo ma włosy w odcieniu białego srebra, Ania zaś – głównie z powodu zdrowego odżywiania – nie ma żadnych wad poza jedną: nie pije alkoholu.

EDIT Jacka: nieprawda, moje nalewki testuje po łyżeczce. I lubi mój absynt!

W ciszę i zieleń Bocianki popchnął nas przypadek. Przez trzy lata zmienialiśmy to miejsce nowymi pomysłami, pracowitością, litrami potu, miłością i historią własnych doświadczeń. Toczyliśmy nocne dyskusje i spory, pracowaliśmy jednocześnie na dwóch-trzech etatach, a pilnując postępu prac przejeździliśmy prawie 80 tysięcy kilometrów na trasie Warszawa-Siemiatycze-Bocianka-Warszawa.

Co nam się udało?

Co nam się udało? Remont domu, budowa i tworzenie ogrodu, montaż fotowoltaiki, pompy ciepła, ekologicznej oczyszczalni ścieków i rekuperacji, budowa ziemianki, drewutni, stodoły i zmiana obory w przytulne domiszcze, wystrój wnętrz, kopanie dołów, sadzenie drzew, wojna z myszami i eternitem oraz setka innych zajęć, z których większość była dla nas nowa, odkrywcza.

To pierwsze zdjęcie, które zrobiliśmy w nowej rzeczywistości:

Nie zanudzimy Cię naszą historią, bo chcemy pisać raczej o prawdach uniwersalnych, o zdarzeniach, które mogą spotkać każdego. Ale oczywiście – będziemy też pisali o Bociance, o siedlisku, które stało się naszym domem. O stylu życia wypełnionym pracą, zapachem pieczonego chleba i lenistwem. O wszystkim, co ma/miało znaczenie dla nas i może mieć znaczenie dla Ciebie.

Zamkniemy ten blog, jeśli większość Czytelników uzna, że jesteśmy już starymi zgredami, których nie chce się czytać.

EDIT Ani: nigdy nie będę starą zgredką!

Ale na razie czujemy dziką radość tworzenia. Dzielenia się doświadczeniami, pomysłami, wiedzą. I energią. Jeśli potrzebujesz tej energii, wiedzy, odpowiedzi na swoje wątpliwości – wpadaj tu do nas jak najczęściej.

Dlaczego warto czytać nasz blog?

Pomijając, oczywiście, czar i urok osobisty dwojga autorów, warto tu wpadać, gdy poszukujesz informacji o:

  • Plusach i minusach wiejskiego życia
  • Codziennych wydatkach i możliwościach zarobkowania na wsi
  • Kosztach zakupu, remontach i narzędziach niezbędnych do przetrwania
  • Planowaniu inwestycji
  • Tworzeniu ogrodu, sadu i jagodnika, ekologicznej uprawie roślin i ziół
  • Zdrowym odchudzaniu, najciekawszych wiejskich potrawach, ziołach i nalewkach
  • Stylu życia na wsi, wiejskiej modzie i walonkach
  • Walce ze stresem, bezsennością i cholesterolem
  • Dzieciach, wnukach i małżeńskich rozterkach
  • Szajbusach, którzy pofrunęli na wieś i świetnie się na niej czują
  • Strachu przed przyszłością

Nic tak nie działa na wyobraźnię, jak prawda podawana wprost. Nie będziemy lukrowali rzeczywistości. Wiemy, gdzie udało nam się zaoszczędzić, a gdzie słono przepłaciliśmy. Wiemy, co nam się udało, a co można było zrobić lepiej. Umiemy też dobrze oceniać przydatność gadżetów, narzędzi i materiałów, które wpychają nam producenci – będziemy je testowali i poddawali własnym ocenom.

Będziemy pomagali Ci przetrwać, podnosili na duchu, poprawiali humor lub występowali w roli coachów: podążaj naszym śladem, nie popełniaj naszych błędów. A przede wszystkim chcemy się zaprzyjaźnić. I spróbować Cię przekonać, że w każdym wieku można kochać się i zacząć życie od nowa.

Ania i Jacek

PS. Na zdjęciu Ania – to ta z prawej, Jacek – to ten z lewej. Albo jakoś na odwrót..