piątek, Październik 18 2019

Ceny na ryneczku sprawdzamy dla Was raz w kwartale. Czy jest drożej niż przed rokiem? Jest!

W sumie – nigdy nie odkryłem powodu, dla którego ludzie chodzą na grzybobranie o poranku. Żeby uprzedzić konkurencję? Żeby zdążyć z grzybami na śniadanie? Jak Ania dziś, wczoraj i przedwczoraj rano: każdego dnia kosi kilkadziesiąt kani. Gdzie? W naszym ogrodzie.

Cały dzień w Warszawie i… mieszane uczucia. Sprawdziliśmy poziom kurzu w mieszkaniu, poszliśmy na kawę, a potem na długi spacer po centrum. To ciekawa odmiana po tygodniach spędzonych w ciszy naszego Nieba za Miastem.

Uuuuch, to chyba jest materiał na dłuższą opowieść! I sama nie wiem, czy powinnam ją pisać – głównym bohaterem nie byłby Pan Z Kosą lecz pewna marka kosiarek-robotów i jej nierzetelność. Wspomnę o niej krótko, ponieważ w moim zamyśle dzisiejszy tekst ma tylko jeden temat – gorącą jesień z młodym, jesiennym facetem i jego męskim …

Dziś jest dzień wyborczej ciszy, słońca, wiatru i dzień nalewek. Filtruję, smakuję, doprawiam i wziąłem się za nalewkę, która czeka na przeprosiny… Nalewkę na owocach dzikiej róży. Październik to idealny czas na nią!

Dwanaście miesięcy temu opublikowaliśmy z Anią nasz pierwszy tekst na tym blogu. OK, jako pierwszy ukazał się mój tekst, pełen rozterek starzejącego się faceta, bardzo mocno z Anuszką przedyskutowany. Ania miała chyba większe opory, by zacząć…

Mieliście kiedyś gastroskopię? Tę niewątpliwą przyjemność wchłaniania giętkiej rury zwanej endoskopem? Ja miałem: przeuroczy pan doktor szukał we mnie helikobacter pylori – i po kwadransie mojego umierania znalazł. Było to w 2001 roku, a od tamtego czasu pamiętam (na zawsze) jedno jego zdanie…

Myślałem, żeby napisać wściekły tekst, ale mi przeszło. Od kilku dni moczą nas przelotne deszcze, choć przedtem mieliśmy taką suszę, że zgrzytało w zębach. Kiedy wszyscy wokół trąbią o globalnym ociepleniu, w Polsce zapanowało globalne ocipienie: idą wybory, teraz każdy polityk jest ekomaniakiem.

Kobieta zmienną jest. Jeśli chce, zrobi z siebie stóg siana, a kiedy indziej – wyzywającego wampa. Nie wiem, do której kategorii zakwalifikować Anię po wczorajszej sesji modowej: wamp czy stóg? Wybierzmy więc wariant pośredni – panie, panowie, oto sesja tańczącej w deszczu! Z kaloszami i parasolem.

Wczorajsza przekąska: sałatka z bobu, fioletowych ziemniaków, pietruszki, szczypiorku i majonezu…  Proste danie, które skwitowaliśmy z pewnym zdziwieniem i dumą jednocześnie: hej, staliśmy się prawie samowystarczalni!

Fajnia

Lifestyle

Kaflove

Zioła

Poczytaj więcej

Pochwała świętego spokoju

Zapraszamy do środka: mieszkańcy naszego kredensu

Przewodnik po ludziach: Pan Od Wina

Ile kosztuje życie na wsi? Ceny w lipcu.

Green Days. Ania z Cebulowego Wzgórza ma żal.

Kiedy powiesz sobie dość! Co na to endorfiny?

Plastik już z nami nie wygra

Ekologiczny ogród: brzydkie słowo na literę G

Moda Za Miastem, czyli o tym jak Ania została szafiarką

Polska podzielona płotem durnej polityki

Piekło na różnych poziomach

Ty piszesz, my odpowiadamy (1)

Fotografie czy wspomnienia? Wybór należy do siebie.

Śpiewający sex czy proste dźwięki ciszy?

Czytając Vincenta Severskiego

Miłość prosto od krowy

Wydało się: przyjmujemy imigrantów!

Wilno, Troki. Notatki z podróży.

Menu

Wstecz

Facebook

Kategorie