fbpx
Archiwum

My, miastowe, przyjeżdżamy na wieś jak po swoje. Dziwimy się wsi – ale wiocha! – i chcemy ją widzieć tak samo, jak widzimy miasto. A na wsi, z miastowego punktu widzenia, co krok, to obciach. Co płot, to cepelia, wóda, gnój i pies na uwięzi.