fbpx
Archiwum

Istnieją takie. Namolne. Zawsze pod ręką, zawsze znajdą czas, by cię dopaść, powiercić dziurę w mózgu, zapaskudzić ci dzień. Są jak natrętna melodia: nucisz ją i nie potrafisz odpędzić od siebie.

Jakbym się cofnął w czasie… Dzwoni Ania i z dumą komunikuje: kupiłam papier toaletowy! Odpowiadam: ja też! Sukces! Mamy 40 rolek! Ale miałem dziś jeszcze jedno szczęście – udało mi się kupić pół litra spirytusu i mydło. I to nie na kartki!