Posts in tag

CrossFit


Pleców nie czuję. A Anuszka kolan. Jakkolwiek dwuznacznie to brzmi – stan jest dokładnie taki, jak opisałem 🙂 Nie wiem, jaką długość mogą osiągać korzenie perzu. Mam jednak wrażenie, że zaczynają się u nas w jednym miejscu, następnie oplatają kulę ziemską i wracają w drugim. A ponieważ rosną we wszystkich kierunkach, południkowo i równoleżnikowo, śmiało …

0 9
Ja chcę na dwór

Używam tu sobie, na prywatny rachunek, pojęcia bilans powietrzny. Ile razy mówisz: ja chcę na dwór? Ile czasu przebywasz na świeżym powietrzu? Próbowałem podsumować liczbę godzin, które w lutym spędzamy na wiejskim podwórku i w ogrodzie oraz porównać ją z czasem, jaki poświęcaliśmy na spacery w mieście. I wiesz co? Nie ma żadnego porównania. Albo …

2 3
Nieznośna lekkość ruchu

Ależ ona ma moc, ta wiosna! No, prawie wiosna… Wystarczyły dwa dni na dobrym plusie i ze słońcem, a my już w siódmym niebie. Ponieważ weekend był zabójczo piękny i energetyczny, przyjmujemy za motyw przewodni rozpoczynającego się tygodnia hasło: Nieznośna lekkość ruchu. Nawiązanie do powieści Milana Kundery jest całkowicie nieprzypadkowe, choć w przeciwieństwie do jego …

4 11
Zawieje i zamiecie

Ambicją dzisiejszego wpisu z namiętnie clickbaitowym tytułem jest dotknięcie sensu życia z łopatą do odgarniania śniegu. Życzę powodzenia. Szufla  do odśnieżania ma znaczenie symboliczne. Póki stoi oparta o mur domu – jest wyrazem dumy z naszego potencjału technologicznego. Zawsze coś zawieje i zamiecie, więc… Szufla jest też symbolem zdolności do walki z przeciwnościami natury oraz …

2 6

Zimowa depresja. Gwałcicielka nastrojów. Zabójczyni dobrego humoru. Złodziejka uśmiechów i witaminy D. Smętna, neurasteniczna pokraka obsiadająca wszystkie żywe organizmy od robotniczych dzielnic Śląska przez biurowce Warszawy aż po śpiące mazurskie wsie. Czy da się ją przegonić czymś więcej niż kieliszkiem porto? Da się! Wynurz się z domu! Jednostka chorobowa pod nazwą: choojnia do sześcianu. Jest …

Pół dnia grabiłam dziś liście, tworząc z nich jedenaście autonomicznych stert. Rąk nie czuję i dlatego proszę mnie nie denerwować pytaniami, czy grabienie liści ma jakiś głębszy sens? MA!!! I za chwilę to udowodnię. Ale najpierw dygresja osobista. W jednym z wątków wtrąciłam się w Jackowy tekst o pożytkach mieszkania z dala od miasta, pisząc …

2 6