Zawieje i zamiecie, czyli historia tubki z klejem


Zawieje i zamiecie

Ambicją dzisiejszego wpisu z namiętnie clickbaitowym tytułem jest dotknięcie sensu życia z łopatą do odgarniania śniegu. Życzę powodzenia.

Szufla  do odśnieżania ma znaczenie symboliczne. Póki stoi oparta o mur domu – jest wyrazem dumy z naszego potencjału technologicznego. Zawsze coś zawieje i zamiecie, więc… Szufla jest też symbolem zdolności do walki z przeciwnościami natury oraz siły  przetrwania w najbardziej ekstremalnych warunkach. Stanowi jednocześnie jawny dowód postępujących zmian na lepsze – kto ma szuflę, ten jakby miał 500+ nad Bałtykiem. Nic mu się nie oprze. Machanie szuflą to męskość w czystej postaci!

Zawieje i zamiecie!


Kiedy łopacie towarzyszy stojący obok zbijak do lodu, wrażenie mocy potęguje się do nieskończoności. Stać mnie na wiele, mogę wszystko, działam zgodnie z tym, co mówi Łukasz coach Jakóbiak – bądź zachłanny, znajdź siłę, wygraj życie!


Zachłanny byłem w sobotę. Znalazłem siłę również w sobotę. W sobotę też chciałem wygrać życie, mając do odśnieżenia śmieszne 40 metrów szerokiego podjazdu od bramy aż do wjazdu do stodoły. Bajka! Cóż to jest dla mężczyzny, który jest zachłanny? I ma łopatę.

Oto wyzwanie…

Pierwsza godzina szuflowania upłynęła pod znakiem siódmych potów, przy czym pierwszy z potów pojawił się na czole, a siódmy chwilę później na całych plecach. Spojrzałem za siebie – bajka: czternaście metrów za mną!


W drugiej godzinie poszedłem zmienić koszulę i ochłonąć, a wróciwszy zauważyłem, iż na placu boju zaszła pewna zmiana…


Pierwszych dwadzieścia metrów podjazdu wyglądało tak, jakbym nigdy go nie tknął. Kolejnych zaś dwadzieścia – tak, jakby cała ręcznie wymachana sterta śniegu trafiła właśnie tam. Pogodynka przestrzegała: zawieje i zamiecie! Ale żeby aż tak?


Postanowiłem zawęzić szerokość ścieżki do rozmiaru jednej szufli w jedną stronę i jednej – w drugą. Tak akurat dla dwóch kół. Przetarcie szlaku kosztowało mnie ćwierć godziny, ale… Kiedy wróciłem z drogi „wte”, droga „wewte” znów wydawała mi się nietknięta.


Zawieje i zamiecie, wiem.


Szybko doszedłem do wniosku, że jedynym sposobem na przetrwanie w zimowych warunkach na wsi podlaskiej jest wyjazd do pracy w Belgii (pod dachem). Albo na przykład otwarcie butelki wina i zagłębienie się w długiej lekturze na werandzie. Śnieg kiedyś minie, odwieje i odmiecie, a Ania na stację kolejową może w końcu iść piechotą, po co zaraz uruchamiać samochód?

Historia mojego odśnieżania przypomniała mi (dla mnie) słynny z zabawności felieton Stefana Kisielewskiego – Historia tubki z klejem, który, a juści, opowiada o ludziach takich jak ja. Fragment dedykowany mojej skromnej osobie przytaczam poniżej.


Tekst pochodzi z „Tygodnika Powszechnego”, napisany został w 1952 roku.

Stefan Kisielewski:  


„Jeśli jesteś zdolny, to jesteś brzydki, jeśli jesteś przystojny, to jesteś niezdolny, jeśli jesteś i przystojny i zdolny, to nie masz czasu, a jeśli masz czas, to znów nie masz pieniędzy.


Jeśli zaś jesteś zdolny i przystojny, a także masz czas i pieniądze, to wtedy wybucha wojna i głupi Hitler zwala ci się na łeb na długie sześć lat, a gdy Hitlera diabli wreszcie biorą, okazuje się, żeś już stary i na nic nie masz ochoty.


Gdy chcesz flirtować, to musisz pracować, gdy przestajesz pracować, okazuje się, że nie ma z kim flirtować, jeśli ona ci się podoba, to ty się jej nie podobasz, a ta, której ty się podobasz, nie podoba się tobie, jeśli zaś oboje podobacie się sobie, to ty wyjedziesz, a ona przez ten czas umrze.


Jeśli masz coś do powiedzenia, to nie chcą cię słuchać, a gdy już chcą cię słuchać, okazuje się, żeś zapomniał, coś miał mówić. Gdy masz wstręt do wódki, okazja gratisowego a wesołego picia nadarza ci się dzień po dniu, a gdy pragniesz się napić, okazuje się, że nie ma za co, ani z kim.


Gdy jesteś samotny, pies do ciebie nie przyjdzie, gdy czujesz się zmęczony i chcesz się przespać, nudziarze przyłażą jeden za drugim.


Jeśli w ogóle chcesz coś w życiu robić, to stwierdzasz, że akurat nie ma po temu możliwości. A jeśli możliwości się otworzą, wtedy na pewno zachorujesz; po wyzdrowieniu widzisz, że nie masz już ochoty na zrobienie tego, co zamierzałeś, choć możliwości nadal są. A kiedy po pewnym czasie ochota ci powróci, okaże się, że tymczasem możliwości się ulotniły, gdy zaś z kolei możliwości wrócą – tobie wróci choroba, bo to był rak.


Jeśli masz w pokerze cztery trefle z asem oraz asa kier i postanawiasz odrzucić asa kier i kupować do koloru, wtedy na pewno przyjdzie ci as pikowy, jeśli zaś przeciwnie, zdecydujesz się zrezygnować z koloru i kupować do pary asów, okaże się, że szedł piąty trefl. Życie to pasjans, który nigdy nie wychodzi.”


Święta prawda, Panie Stefanie Szanowny, święta prawda. Tylko dlaczego o mnie?

Jacek


PS. Żeby nie było, żem cham: uruchomiłem, przecisnąłem się autem przez zwały śniegu – za bramą było już pięknie, drogę oczyścił gminny pług – i zawiozłem dziewczynę na pociąg. Ale pociąg zawiało. Pojechała w niedzielę.

A mogłoby być tak pięknie…

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Sceny z życia mrozu 🙂

2 komentarze

  1. 28 stycznia 2019
    Odpowiedz

    Dlatefo my zrezygnowaliśmy z szuflowania. Jak ktoś chce nas odwiedzić, to się jakoś przedrze przez zaspy. Mamy dużo czasu, bo nikt nam nie przeszkadza a i my nigdzie nie wychodzimy. Auto odmjesieni stoi na cudzy parkingu, który czasem jest ośnieżany, a w zamian my naszym czterokołowym potworem wyciągamy sąsiadów z zasp na drodze, bo jednak nie zawsze nam drogę na nasze zad… odśnieżą.

    • 28 stycznia 2019
      Odpowiedz

      Jest to jakaś koncepcja, nam się to jednak nie opłaca, auto musimy mieć z racji częstych rozjazdów. Rozwiązaniem może być traktorek, ale… kosztuje za dużo i chyba mniej pożytku z niego niż kosztów 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Poprzedni Jak ułożyć plan na życie? Spróbujesz?
Następny Kaflove (5)

Poczytaj więcej

Prąd ze słońca. Sprawdzamy czy fotowoltaika się opłaca! (2)

Piekło na różnych poziomach

Tak daleko do sąsiada. Jak radzisz sobie z depresją?

Rośliny nas ocalą. I zniszczą koncerny farmaceutyczne.

Przewodnik po ludziach: Pan Od Ziół

Jak założyć ogród od podstaw

20 rad na bezsenność. Możesz już ziewać.

Zasada równowagi, czyli nie rób kwasów, kochanie

Baba znika z domu na 4 godziny i co?

Sceny z życia mrozu

Miłość prosto od krowy

Poradnik dla prawdziwych facetów

Równonoc. Jest, jak jest. Było, jak było.

Kaflove (1)

Cisza pełna dźwięków