Posts in

Archiwa


Nie ma dnia bez warzyw i owoców

Jest koniec listopada, a ja zrywam na rabacie liście świeżego, lekko przymrożonego szpinaku. Będzie śniadanie: jajecznica ze szpinakiem! Jemy dużo warzyw i owoców. Codziennie. To jeden z największych plusów życia daleko od miasta – możesz dopieszczać swoją wątrobę i jelita przeróżnymi mieszankami, a wszystkie składniki zawsze  masz pod ręką, niemal przez cały rok. Dlaczego to …

4 2
20 rad na bezsenność

To będzie bardzo krótki wpis. W zasadzie to on prawie już się kończy. Żeby dobrze się wysypiać i wydłużyć dzień o półtorej godziny trzeba zasnąć i wstać półtorej godziny wcześniej niż zwykle. I nie potrzebujesz 20 rad na bezsenność. Dziękuję, i do następnego wpisu! Dobranoc. Albo nie… Tak naprawdę chciałbym napisać coś bardzo, bardzo serio. …

0 6
Tak daleko do sąsiada

Życie na wsi zamiera w początkach listopada i budzi się w końcu lutego. Między początkiem i końcem czai się ona – jesienna, zimowa deprecha. Nie idealizuj wiejskiego pustkowia. Naiwność – tak wspaniale popychająca do działań niekonwencjonalnych – to wspólna cecha mieszczuchów, którzy pragną wyprowadzić się na odludzie. Tutaj chcą cieszyć się ciszą i „żyć z …

2 6
Cisza i spokój

Ta książka jest dla nas jak spotkanie ze starymi przyjaciółmi. Jej autorkę, Natalię Sosin-Krosnowską znamy z cyklu telewizyjnych programów „Daleko od miasta”. Tam też poznaliśmy wielu bohaterów jej opowieści. O lękach i nadziejach. O radościach i porażkach. A przede wszystkim o historii i teraźniejszości. W książce „Cisza i spokój. Cała prawda o życiu daleko od …

0 7

Pół dnia grabiłam dziś liście, tworząc z nich jedenaście autonomicznych stert. Rąk nie czuję i dlatego proszę mnie nie denerwować pytaniami, czy grabienie liści ma jakiś głębszy sens? MA!!! I za chwilę to udowodnię. Ale najpierw dygresja osobista. W jednym z wątków wtrąciłam się w Jackowy tekst o pożytkach mieszkania z dala od miasta, pisząc …

2 6

Bądźmy obiektywni: miasto ma swoje plusy, a wieś – nawet najpiękniejsza – słabsze strony. Jakie więc są minusy życia na wsi? Mamy nasze siedlisko od blisko trzech lat, mieszkamy w nim od półtora roku. Połowę tego czasu zajął nam remont domu i modernizacja otoczenia: wyremontowaliśmy starą oborę, w której będą pokoje gościnne, zbudowaliśmy wielką drewnianą …

0 15

To nie jest pochwała konsumpcjonizmu! Wieś zaczyna się od auta, niestety. Też nam się wydawało, że wszędzie uda się dojechać rowerkiem, ale to nieprawda. W mieście możesz liczyć na komunikację publiczną, na wsi – licz tylko na siebie. Odkryliśmy tę tajemnicę bardzo szybko, w zasadzie – przy pierwszych silniejszych deszczach w listopadzie. Nisko zawieszony piękny …

0 13

Parzę zieloną herbatę, gdy dom jeszcze śpi, a na dworze zaczyna się dzień. Otwieram drzwi na werandę cichuteńko, żeby nie zbudzić psa i kota (i tak pewnie nie śpią). Siadam w głębokim fotelu. Patrzę na brzozy, kwiaty, na spokój zieleni dookoła, na las. I niczego mi więcej nie trzeba. Święty spokój. Tak nazwałabym to miejsce …

6 12

Jeśli jesteś prawdziwym mieszczuchem – nie czytaj tego tekstu. Jeśli wieś kojarzy Ci się z grillem, Januszem i disco polo – nie czytaj. Jeśli niczego nie chcesz zmieniać w swoim życiu – tym bardziej nie czytaj! Wiem co piszę: byłem prawdziwym mieszczuchem, wieś kojarzyła mi się wyłącznie z wiochą, grillem i tanim winem pod sklepem, …

2 16