Archiwum

Zima dokonała żywota, a my odpowiadamy na pytanie, które często pojawia się w korespondencji od Was – ile kosztuje ogrzewanie wiejskiego siedliska? Przypominam, że to ceny z 2021 roku, ale ich proporcje dają pewien obraz kosztów użycia różnych paliw.

Taki wątek pojawił się podczas dyskusji facebookowej grupy i chcę dołączyć do niego nieco szerzej, z perspektywy kilku lat zalegania na wsi, na kompletnym bezludziu.

Zapisaliśmy się z Anią do facebookowej grupy Sposób Na Wieś i teraz niemal każdego dnia przeżywamy swoiste déjà vu. Przyglądamy się i komentujemy posty ludzi, którzy tak jak my kiedyś, są dziś albo w przededniu wyprowadzki z miasta na wieś, albo właśnie to uczynili.

Nie wiem, czy to jest moda. A jeśli moda, to cieszę się, że jej ulegliśmy. Moda na tłoczone oleje dotknęła mnie osobiście znienacka, po wielu miesiącach kontestowania tej idei. Jaki jest sens tłoczenia, skoro wszystko, każdy olej można dziś kupić w dobrych sklepach?

Staramy się prowadzić to zestawienie w układzie kwartalnym i tylko raz – wiosną, z powodu pandemii – musieliśmy je pominąć. Ile kosztuje życie na wsi? To częste pytanie. A dziś świeża odpowiedź…

Rzecz niby tylko techniczna, a ważna. Dzisiaj, gdy na dworze zapowiadają plus 29 stopni, mamy wewnątrz domu stałą temperaturę – 22 stopnie. Dzięki czemu?

Zajęło nam to trochę czasu, milczeliśmy, ale dziś możemy powiedzieć – TaDamm! Niebo Za Miastem otwiera się w nowej szacie. I z nowymi pomysłami.

Toczymy z Jackiem irracjonalny, trudno wytłumaczalny wyścig. Nawet ten post jest jego elementem: postanowiłam jako pierwsza opisać naszą rywalizację, choć dotyczy przedmiotu, który omijałam wcześniej szerokim łukiem.

Będzie to bardzo subiektywny opis wiejskiego niezbędnika, czyli narzędzi, które warto lub trzeba zgromadzić, żeby przetrwać na wsi. Narzędzia do domowego warsztatu – czy wszystkie są potrzebne?