fbpx
Archiwum

W sumie – nigdy nie odkryłem powodu, dla którego ludzie chodzą na grzybobranie o poranku. Żeby uprzedzić konkurencję? Żeby zdążyć z grzybami na śniadanie? Jak Ania dziś, wczoraj i przedwczoraj rano: każdego dnia kosi kilkadziesiąt kani. Gdzie? W naszym ogrodzie.

Domowe mielenie zboża na mąkę to np. w Niemczech dość powszechna tradycja – w Polsce jakoś nie może się przyjąć. A szkoda, bo młynek do zboża z funkcją wytwarzania płatków to świetne rozwiązanie. Proste i zdrowe.

Nazywają go „pierwszym na świecie ekstraktorem składników odżywczych”, ponieważ wyciska z codziennych składników odżywczych wszystkie elementy przeciwzapalnych antyoksydantów, protein i kwasów Omega 3. Jak go oceniamy?

Tak, wróciłam do domu i od razu chcę napisać o szczytowaniu. Uwielbiam to i polecam każdej dziewczynie!

Myślicie o kapuście, ogórkach, burakach? A co powiecie na kiszone w jogurcie pomidory? Albo na kiszoną pokrzywę, szczaw i… truskawki?

Napiszemy ten post we dwoje, naprzemiennie. Ania o swojej wieczornej fascynacji, Jacek o swojej. Zmieścimy się tu gdzieś pomiędzy widelcem a błyskiem w przestworzach.

Wczoraj poszła pod nóż ostatnia dynia 2018 roku… Przetrwała w idealnym stanie przez ponad pół roku na werandzie, leżąc sobie w kąciku i czekając na swoją kolej. Jej koleżanki przeżyły jesień i zimę w formie mrożonej  pulpy i kostek, a także jako wyjątkowo smaczne marynaty.

Serio: po prostu nią gardziłem, a teraz hołubię. Moja babka zbierała pokrzywę gołymi palcami (nie wiem do dziś, dlaczego nie parzyła jej rąk), potem cięła sierpem na drobne kawałki i dorzucała do karmy dla kaczek. Kaczki przyjmowały pokrzywę z radością: ich również nie parzyła…

Pofolgowaliśmy odrobinę podczas wczorajszych Walentynek. Dwa spore kawałki ciast w kształcie serc plus domowy sernik plus cydr… Jak to mówią: naszło nas na słodkie. A ja wcześniej – dwie kawy na sojowym mleku i pączek z żurawiną… Uff…