fbpx
Archiwum

Przestaliśmy pić klasyczną, czarną herbatę, co przyjąłem z ogromnym zdziwieniem, ponieważ przez długie lata to właśnie mocny Earl Grey był oprócz kawy podstawowym napojem. Ale nie zanosi się, by zwyczaj popijania czarnej herbaty powrócił…

Skrzypi, gdy gnieciesz  go w dłoni lub przydepniesz. Popularny w medycynie ludowej, ma wiele zastosowań w przemyśle kosmetycznym. Niedoceniany przez amatorów ziołowych terapii leczniczych. Skrzyp polny – nazywany też końskim ogonem, jedlinką i chwoszczem.

To jest czas ziół, pamiętacie? Pamiętacie. Warto więc wyrwać się na wieś, na łąkę, do znajomych, warto choćby posadzić kilka sadzonek mięty na balkonie i przyciąć je w odpowiednim momencie. Dziś fajne pomysły na miętę i dziurawiec.

Masz ogród, ogródek, ogródeczek, albo choć balkon wypełniony kwiatami – i szlag Cię trafia, gdy jakieś łajzy zaczynają Ci podjadać liście lub kwiaty? Ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

Nie chcę was popędzać, ale jeśli chcecie mieć jesienią i zimą zdrowe gardła, to teraz jest ostatni moment, by o to zadbać. Powoli kończą swój najlepszy czas młode pędy sosny, z których można przygotować znakomity syrop (dla dzieci) i jeszcze znakomitszą nalewkę. To proste, wykonalne także wtedy, gdy nie mieszkacie na wsi. Wystarczy znaleźć sosnowy młodnik za miastem…

Miksowaliśmy już miód z wieloma dodatkami, ale z pokrzywą pierwszy raz. Wyszedł bajkowo, smakuje – zjawiskowo.  Kojarzy nam się bardziej z kremem niż miodem, stąd taka właśnie nazwa. Kiedy go robić? Właśnie teraz! Kiedy używać? Zawsze!

Serio: po prostu nią gardziłem, a teraz hołubię. Moja babka zbierała pokrzywę gołymi palcami (nie wiem do dziś, dlaczego nie parzyła jej rąk), potem cięła sierpem na drobne kawałki i dorzucała do karmy dla kaczek. Kaczki przyjmowały pokrzywę z radością: ich również nie parzyła…

Wypiłem wczoraj ostatni, maleńki kieliszek ubiegłorocznego absyntu. Albo, jeśli wolicie po staropolsku, piołunówki. To nie jest nalewka do ciągłego popijania – uzależnia i może wywoływać halucynacje – ale dla dobrego smaku, na trawienie, problemy z żołądkiem, jest wręcz idealna. Mój absynt przy okazji znakomicie smakuje…

Odważna książka! Już sam tytuł sugeruje, że idziemy po bandzie, a później napięcie tylko rośnie. Czy jednak możemy w to wierzyć? Rośliny naprawdę nas ocalą?