Pokrzywowy krem miodowy – voilà!


Pokrzywowy krem

Miksowaliśmy już miód z wieloma dodatkami, ale z pokrzywą pierwszy raz. Wyszedł bajkowo, smakuje – zjawiskowo.  Kojarzy nam się bardziej z kremem niż miodem, stąd taka właśnie nazwa. Kiedy go robić? Właśnie teraz! Kiedy używać? Zawsze!

Miód czosnkowo-żurawinowy z różnymi dodatkami był hitem kilku ostatnich jesieni. Nazwaliśmy go wzmacniaczem, bo właśnie tak działał. Przed zimą idealny! Rozgrzewał, chronił, odkażał, zapobiegał. To jedno z najlepszych naturalnych lekarstw z naszej kuchni-apteki.

Inny zestaw to miód z sokiem z jeżówki i syropem z pędów sosny. Na kaszel, przeziębienie, wzmocnienie. O ile pamiętam, zrobiliśmy go za mało – wszystkim smakował, nam szczególnie. To więc jedno z kolejnych zadań: pędy sosny już mają (u nas) po 1-2 centymetry, za chwilę przyjdzie czas ich zrywania – zrobimy syrop, nalewkę i sosnowe miodzio.

Miód z syropem dziewanny też jest extra, podobnie jak jego połączenie z syropem z czarnego bzu. Czytałem gdzieś, że warto spróbować połączyć większą ilość składników: syropy z pędów sosny, dziewanny i jeżówki, garść żurawiny (ona zawsze dodaje niepowtarzalnego smaku) – to mi wygląda jak wielka bomba energetyczno-zdrowotna. Wszystko przed nami!

Pokrzywowy krem miodowy: samo bogactwo!

Wczoraj jednak zrobiliśmy pokrzywowy krem miodowy i jesteśmy pod wielkim wrażeniem. Potrzebne składniki: pokrzywa plus 1 litr miodu (użyliśmy lipowego, bo jeszcze się nie scukrzył – odpowiednio przechowywany), ale kolejny krem powstanie przy użyciu miodu spadziowego, bo on ma charakterystyczne walory smakowe i zapach. Tylko trzeba go będzie lekko podgrzać, bo niestety ma już dość sztywną konsystencję.

A pokrzywa? W jakiej ilości? Ania zebrała niewielką łubiankę, ścinając po dwa-trzy górne pędy młodych pokrzyw.

Krem pokrzywowy

Napisałem, że trzeba to robić właśnie teraz, ponieważ w kwietniu i maju młode pokrzywy mają najwięcej właściwości. A pokrzywa, jak już wspominałem w tym wpisie, to niedoceniane, nieocenione ziele.

Zawiera kwas foliowy, witaminę C, K, B, A i krzem, wapń, potas. Świetnie działa na wszelkie stany zapalne, pomaga leczyć osłabienie (wiosną jak znalazł!), zapobiega niedokrwistości. Jej właściwości oczyszczające są legendarne. Ułatwia trawienie, wzmacnia nerki, pomaga w usuwaniu z nich toksyn, wspiera wątrobę. Czego się ta pokrzywa nie dotknie – na wszystko ma dobroczynny wpływ. Na anemię i jako miotła po leczeniu antybiotykami jest znakomita!

Jak to zrobić?

Mamy pokrzywnik pod lasem, tam pokrzywa czuje się wspaniale, ale zbieramy ją w różnych miejscach. Najważniejsze, żeby były one położone daleko od dróg i miejskich odpadów. Załóż rękawiczki, a kiedy już zbierzesz wszystkie listki i łodyżki – przepłukaj je ciepłą wodą. Niektórzy parzą pokrzywę wrzątkiem, żeby pozbyć się jej drażniących parzydełek,  ale to pozbawia roślinę części właściwości, więc nie polecam.

My płuczemy w ciepłej wodzie, układamy na sicie do obcieknięcia, potem wykładamy na papierowy ręcznik i przykrywamy drugim jego kawałkiem. Wystarczy lekko przycisnąć, woda wsiąka sama. Potem odkrywamy pokrzywę i zostawiamy aż wyschnie.

Jak i w czym miksować? Spróbowaliśmy dwóch szkół. Pierwsza – z wykorzystaniem blendera kielichowego. Z pokrzywą poradził sobie świetnie, posiekał ją na bardzo drobne skrawki, ale gorzej mu poszło z miksowaniem pokrzywy i miodu. Miód jest bardzo gęsty, wirnik rzęził i miałem wrażenie, że za chwilę zatrze się silnik. Zmiksował oba składniki, ale z wielkim bólem.

Przelaliśmy miód do wysokiego i szerokiego kubełka, Ania sięgnęła po ręczny blender i poszło zupełnie inaczej. Miód i pokrzywa szybko zmiksowały się na krem. Widać rzecz jasna maleńkie skrawki pokrzywy, ale w całości kompozycji  zupełnie to nie przeszkadza.

Jak stosować?

Za to jak smakuje! Miód wspaniale się rozbełtał, pokrzywa zmieniła mu kolor z bursztynowego na kremowy, jej skrawki są lekko wyczuwalne, ale w miodzie smakują wybornie!

Jak stosować? Chciałbym napisać, że jak lekarstwo, ale to byłoby wbrew moim wczorajszym doświadczeniom 😉 Wlałem sobie tę ambrozję do kieliszka i podjadałem do późnego wieczora łyżeczką. Myślę jednak, że aby zachować zdrowy rozsądek powinno się jeść 1-2 łyżki dziennie. Chyba raczej nie do herbaty, żeby nie zabijać właściwości miodu, pewnie też nie do ciasteczek czy chleba (ale kanapka z takim kremem… kto wie… zaraz zrobię), myślę więc, że najrozsądniej jeść rano i wieczorem.

Także dla alergików. Hurrra!

Połączenie właściwości miodu z cechami leczniczymi pokrzywy to żaden wymysł, to naturalna kolej rzeczy. Dla alergików takich jak ja, może to być kolejna forma wsparcia – nie przesadzam. Mam pierwsze doświadczenie…

Oto opis wczorajszych wieczornych wydarzeń… Zjedliśmy po kawałku wybitnego tortu  z warszawskiej cukierni Lukullus, jest przepakowany czekoladą i teoretycznie rzecz biorąc, nie powinienem go jeść. Czekolada oznacza nagły wyrzut  histaminy i kłopoty. I tak faktycznie było. Po pięciu minutach miałem zatkany nos i łzy w oczach. Normalnie w takich sytuacjach sięgnąłbym po lekarstwo, ale tym razem użyłem sposobu: kremu pokrzywowego na miodzie.

No i…? Nawet nie wiem, kiedy przeszły mi wszystkie dolegliwości! Szybko, bardzo szybko.

Może to siła autosugestii, może bardzo chciałem, żeby mi pomogło – nie wiem, ale w sumie, jakie to ma znaczenie? Pomogło! I tylko to się liczy. Dwie łyżki kremu i mój organizm wrócił do normalności. Szok.

Podsumowując: bomba witaminowo-energetyczna, którą jest pokrzywowy krem miodowy, to idealny zestaw na start wiosny i wzrost sił witalnych. Smakuje wybornie, ma doskonałe właściwości, niewiele kosztuje (tylko cena miodu i własnego wysiłku) i przyrządza się go łatwo, i szybko. Czego chcieć więcej?

Pora na śniadanie! Mamy świetne, ciemne pieczywo z piekarni w Siemiatyczach i za chwilę ruszam, by połączyć pajdę chleba z kremem miodowo-pokrzywowym. Myślicie, że można to zjeść do kawy? 😉

Jacek

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ściągamy sok z brzozy!

A TAKŻE: Czy podniesione rabaty mają sens?

1 komentarz

  1. 2 lutego 2020
    Odpowiedz

    Wowwww! co za połączenie, z pokrzywą miodu jeszcze nie próbowałam, brzmi jak mega wyzwanie!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Poprzedni Śpiewający sex czy proste dźwięki ciszy?
Następny Nie robimy z dyni idiotki...

Poczytaj więcej

Mit motywacji. Nawet nie wiesz, ile możesz osiągnąć.

Ja chcę na dwór! Jaki jest Twój bilans powietrzny?

Prąd ze słońca. Sprawdzamy czy fotowoltaika się opłaca!

Jak zbudować ziemiankę? Sprawdź to! (1)

Kobiety Rakiety, łączcie się w bólu czytania

Jak powstaje łąka kwietna? W bólach!

Wyciągnij pomocną dłoń do siebie. Nie poddawaj się zimowej depresji.

Podlaskie hygge

Przeklęty żywioł uderza w nocy

Wilno, Troki. Notatki z podróży.

Ekologiczny ogród: brzydkie słowo na literę G

Niebo w wielkim mieście

Ty piszesz, my odpowiadamy (2)

Siała Baba – zapraszamy do akcji!

Jak ułożyć plan na życie? Spróbujesz?