Posts in tag

Praca


Okruchy świąteczne

Dziwne to były święta. Rodzinna Wielkanoc w Messengerze. I w pracy. Dacie wiarę, że po wielkanocnym śniadaniu można pójść prosto do stolarni, włączyć szlifierkę, zetrzeć starą politurę ze ścianek szafki na kieliszki i farbą w sprayu przemalować ją na biało? Można.

Wiosenne przylaszczki

Na dworze ponad dwadzieścia stopni. Rozszalało się wszystko. Siedem saren tuż za płotem – ciągną do naszego źródełka, bo to nieliczne w okolicy miejsce z wodą. Susza. I wiosenne szaleństwo.

Dyson_odkurzacz i ja

Toczymy z Jackiem irracjonalny, trudno wytłumaczalny wyścig. Nawet ten post jest jego elementem: postanowiłam jako pierwsza opisać naszą rywalizację, choć dotyczy przedmiotu, który omijałam wcześniej szerokim łukiem.

Pan z Koroną Podlasia

Nie pytajcie: dlaczego?, bo odpowiedź może zaskoczyć Was trywialnością. Nie pytajcie: co dalej?, bo ciągle trudno przewidzieć. Pytajcie: gdzie to jest? Odpowiedź brzmi: w Olendrach na Podlasiu. Wspaniały zamek z kamienia, dzieło jednego człowieka.

Szczytowanie w spiżarni

Tak, wróciłam do domu i od razu chcę napisać o szczytowaniu. Uwielbiam to i polecam każdej dziewczynie!

Miała być spontaniczna, poetycka relacja, a będzie raport z pola walki o przetrwanie. Muszę go napisać – w formie Listu Do Kobiety, Która Wyjechała i Zostawiła Mnie z Tysiącem Drobnych Zadań.

sceny z życia

Cały dom pachnie truskawkami. Kupiliśmy cztery łubianki i, mówiąc językiem korporacji, kreujemy dżem. Świat dookoła płonie.

Pleców nie czuję. A Anuszka kolan. Jakkolwiek dwuznacznie to brzmi – stan jest dokładnie taki, jak opisałem 🙂 Nie wiem, jaką długość mogą osiągać korzenie perzu. Mam jednak wrażenie, że zaczynają się u nas w jednym miejscu, następnie oplatają kulę ziemską i wracają w drugim. A ponieważ rosną we wszystkich kierunkach, południkowo i równoleżnikowo, śmiało …

Wióry Lecą

Od ich podlaskiej chaty w Ossolinie dzielą nas jakieś cztery kilometry. Mentalnie, tak mi się wydaje, jesteśmy dużo bliżej, choć Wióry, to Wióry, wiadomo, klasa sama w sobie, radość tworzenia i profesjonalizm w czystej postaci. Niedawno ukazała się kolejna książka Kasi Sawko, animatorki projektu Wióry lecą, a ja właśnie skończyłem ją pochłaniać.

Deski do krojenia chleba. Urok prostej pracy

Mam swój sposób na stres: zmęczyć się fizycznie. I zaznać przy tym odrobiny przyjemności. Ponieważ na kopanie w ziemi jest za wcześnie, staję w pracowni przy stolarskim stole i dłubię w drewnie. Najlepiej wychodzą mi deski do krojenia chleba. Prymitywne i proste. Ale cieszą. Mogą służyć do krojenia, do serwowania wędlin i serów, do ozdoby.  …