Archiwum

Siedem lat. Za chwilę minie siedem lat od dnia, w którym kupiliśmy Bociankę, podlaskie siedlisko ulokowane w ciszy pomiędzy lasami, polami i łąkami. Ta decyzja zmieniła wszystko w naszym życiu.

Pogadamy o modzie? O butach? Co się nosi w tym sezonie w naszym Niebie i na warszawskiej Saskiej Kępie? Pogadajmy!

Już miałem nadzieję, że siedzą u Marcinów, sąsiadów oddalonych od Nieba o 2 kilometry. Czyli bliskich sąsiadów. Ale nie, są u nas. Są i kopią. Poczuły wiosnę.

Razem z ostatnią kartką kalendarza zerwaliśmy stare grzechy, byłe nadzieje, minione problemy i złe nastroje. A co na Nowy Rok? Wiadomix! Tylko postanowienia! Postanowienia są najważniejsze!

Jeśli zobaczycie w swojej okolicy wyjątkowego faceta w czerwonej kurtce puchowej, w spodniach od dresu, w szarej czapce i efektownych gumofilcach na nogach, to może być on. Zawróćcie go do domu!

Obejrzyj ten film koniecznie, o ile chcesz przejrzeć się w krzywym zwierciadle, a spojrzawszy – zastanowić się, po której stronie jesteś. Patrzysz w górę, czy w dół?

Upał od rana do nocy. Tylko w domu daje się żyć – na podwórku: strefa skażona słońcem. Nie wiem, jakim cudem udaje nam się utrzymać w ryzach i kolorach zieleń, ale to, że nic jeszcze nie zostało spalone przez ten nieustający żar, że wszystkie kwiaty i trawniki jakoś dają radę, to cud.

Beata i Marcin, nasi sąsiedzi zza lasu, mieszkańcy Stacji Sycze, zaprosili nas na warsztaty z układania drewnianego stogu, w którym drewno może stać nawet dziesięć lat… o ile umiesz go postawić.

Termometr nam się skończył. Zewnętrzny. Jego granicą jest 50 stopni i kiedy poziom cieczy zatrzymał się przy tej wartości, pozostały jedynie spekulacje: jest dokładnie 50 stopni na plusie, czy może jednak więcej, albo dużo więcej?