fbpx

„Mój Prąd”: jak uniknąć błędów przy wypełnianiu wniosku?

Program „Mój Prąd” wspomagający finansowanie przydomowych instalacji fotowoltaicznych zyskuje coraz większą popularność. Niestety, niemal 21 procent wniosków zostało odrzuconych z powodów formalnych. Jak tego uniknąć?

W pierwszej grupie 6324 wniosków złożonych w jednostkach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej znalazło się 1313 wniosków, które komisje postanowiły odrzucić. Przypomnijmy, że każde gospodarstwo domowe może się starać o dofinansowanie w wysokości do 5000 złotych. Można dokonać zwrotu kosztów, które nie przekraczają 50 proce. kosztów całej inwestycji. Jak uniknąć błędów przy wypełnianiu wniosku?

Zdaniem ekspertów, większość błędów ma charakter czysto formalny. Wnioski nie są skomplikowane, do ich wypełnienia – mimo licznych ofert ze strony firm doradczych – nie potrzeba wynajmować specjalistów.

Pierwszy błąd i pierwsza uwaga – wnioski wypełniamy wyłącznie DUŻYMI LITERAMI.

Drugi błąd – brak podpisów. Przypomnijmy więc, że na każdej stronie dokumentu musi pojawić się nasza parafka.

Trzeci błąd – brak dopisku na fakturze VAT. Każda faktura związana z montażem bądź zakupem instalacji fotowoltaicznej musi posiadać dopisek Zgłoszono do programu ‘Mój Prąd’.

Czwarty błąd – brak podpisu zakładu energetycznego na załączniku dotyczącym umowy o nowy licznik. On jest niezbędny! Załącznik do umowy musi być podpisany przez firmę energetyczną!

Do przygotowania dokumentów zgłoszeniowych można wynająć konsultantów z firm doradczych, ale można też poprosić o wsparcie firmy profesjonalnie zajmujące się produkcją instalacji i ich montażem u klienta. Wiele z nich ma tę usługę w pakiecie.

Warto także skontaktować się z najbliższym bankiem spółdzielczym, by porozmawiać o korzystnych warunkach kredytowych pozwalających sfinansować nierefundowaną część inwestycji. Wiele z nich ma już specjalnie dedykowane programowi „Mój Prąd” linie kredytowe.

Jacek

Foto: skeeze z Pixabay 

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz