Czytam, czytam, aż Wióry Lecą!


Wióry Lecą

Od ich podlaskiej chaty w Ossolinie dzielą nas jakieś cztery kilometry. Mentalnie, tak mi się wydaje, jesteśmy dużo bliżej, choć Wióry, to Wióry, wiadomo, klasa sama w sobie, radość tworzenia i profesjonalizm w czystej postaci. Niedawno ukazała się kolejna książka Kasi Sawko, animatorki projektu Wióry lecą, a ja właśnie skończyłem ją pochłaniać.

Ich sława – zwłaszcza wśród kobiet – wyprzedza tę książkę. Wyczytałem na obwolucie, że Wióry zorganizowały już ponad 1500 spotkań w całej Polsce, w czasie których ludzie nie mający do czynienia z rzemiosłem uczyli się stolarki i tapicerowania. Gdyby nie wrodzona męska duma, poszedłbym do Wiór w Ossolinie na kolanach, bo stolarz ze mnie żaden, a chciałbym.

Ale nie. Nigdy tam nie byłem. Mężczyzna chyba z jakiejś poważnej ważkiej arcymęskiej przyczyny zaweźmie się zwykle i nie zapyta, i nie poprosi nikogo o dobrą radę. Też tak macie ze swoimi facetami? Że kiedy błądzą gdzieś po mieście lub w sklepach, zapytanie postronnego przechodnia o wskazówkę nie może im przejść przez gardło? Mnie nie może, muszę z tym żyć. Nie pytam, chodzę w kółko, aż znajdę, ale nie zapytam.

Wióry lecą, ale nie zapytam!

Ze stolarką u mnie jest podobnie. Żyły sobie przetnę krajzegą, dłonie pochroboczę zardzewiałą raszplą, ale o pomoc nie poproszę. Bo nie.

Wracając do Wiór. Kasia Sawko wydała książkę pt. „Wióry lecą. Renowacja mebli i tapicerka dla początkujących”, nie tylko dlatego, że jej pierwszy poradnik dla początkujących stolarzy był hitem, ale z powodów, jak przypuszczam, pragmatycznych. Takie wydawnictwo po prostu jest potrzebne. Znam coraz więcej osób, które w zaciszu swojego mieszkania dłubią coś, próbują naprawiać, a że nie mają wprawy i doświadczenia, szukają wiedzy w Internecie lub w księgarni.

Ja jestem starej daty i najpierw patrzę w księgarniach. Książek o renowacji mebli, napisanych przystępnym językiem, nie spotkałem. Książek o stolarstwie mam kilka, ale ta jest szczególna. Z werwą napisana (a ja lubię, kiedy autorzy ujawniają trochę pasji, nawet w stolarni), dobrze zilustrowana fotografiami i… zbyt chuda. Bo chciałbym poczytać jeszcze 🙂

Tyle o wrażeniach ogólnych. Dziękuję za fragment o odświeżaniu starych drzwi wejściowych, ponieważ to jest to, co czeka mnie całkiem wkrótce – chcemy takie drzwi osadzić w szczerym polu. Niech prowadzą w świat. A jeśli nie uda się w szczerym, to chociaż w ogrodzie. I wtedy niech prowadzą w stronę młodości. (Drzwi w końcu zawsze muszą dokądś prowadzić, c’nie?)

Odpuściłem natomiast fragmenty poświęcone samej tapicerce. Jakoś nie potrafię się przemóc i nie wiem, czy umiałbym poradzić sobie z tkaniną. Drewno, to drewno, jest mi dużo bliższe.

Książka dla kobiet, które nie boją się podejmować odważnych decyzji

Taką dedykację zamieściła autorka. Ładnie. „Wióry lecą. Renowacja mebli i tapicerka dla początkujących” to pozycja dla amatorów obu płci (mam nadzieję!) i to takich, którzy szukają wyzwań. Czy można z tą książką odnowić każdy mebel? Zabytkowych mebli chyba nie, tam królują detale, niuanse, stare techniki – chyba szkoda amatorskiej ręki na takie dzieła. Ale np. meble rodem z PRL? Stare krzesło, szafkę, drzwi, młynek do kawy, stolik lub deskę do krojenia chleba – bardzo proszę, zawsze można.

W sekcji „Inspiracje” znajdziecie całe mnóstwo ciekawych rozwiązań, praktycznych porad, myków i innych wskazań. To najlepsza część tej książki, pełna fachowej wiedzy, którą pani Katarzyna – lingwistka, nauczycielka języka francuskiego – po prostu zniewala. Ale w tym przypadku tę wiedzę udostępnia na przykładzie uczestników (uczestniczek) swoich warsztatów, pokazując głównie ich dzieła i ich wkład pracy.

Dzięki za tę sekcję! Ona najbardziej mi się podoba. To najlepszy dowód, że można wszystko – gdy się chce. Że każdy może uwolnić w sobie pasję, każdy może stać się mistrzem – choćby w tak niszowym fachu, jak renowacja mebli.

Każdy, czyli nawet ja. Łapię więc za narzędzia, zrobię wreszcie te drzwi, odskrobię, odnowię, przygotuję do zamontowania – błysnę przed moją kobietą – i niech jej dobre słowo  będzie najlepszą nagrodą. Nawet wiem co powie: jesteś wielki! Zawsze tak mówi. Kocham to słyszeć, wiele więcej facetom nie potrzeba. Plus, oczywiście, jakaś książka  z poradami, żeby nie musieli przeżywać wstydu zadawania pytań w stylu: Pani Kasiu, a jak to się robi…?

Nie zapytam! Po lekturze wiem już wszystko! 🙂

Jacek

PS. Pani Katarzyno, pozdrawiamy zza miedzy/drogi!

Kasia Sawko „Wióry lecą. Renowacja mebli i tapicerka dla początkujących”, wydawnictwo Grupa Wydawnicza Foksal, cena 49,99 zł

Polecamy również: Narzędzia do domowego warsztatu

Brak Komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Poprzedni AAAAlergię w dobre ręce oddam!
Następny Ty piszesz, my odpowiadamy (3)

Poczytaj więcej

Ojagupiacipa, czyli z wyprawy baby do miasta

Moda Za Miastem: co dziś nosi strach na wróble?

Koronaurwis: nasza kwarantanna trwa przez cały rok!

Trawnik mamy… skomplikowany

Jej Wysokość Egzaltacja. Znasz ją?

Tarnina. Jaśnie Pani Tarka lub Ciarka.

Deszcz perseidów. Czy Twoje niebo zasłania świetlny smog?

Ty piszesz, my odpowiadamy (3)

Cisza i spokój. Prawda o życiu daleko od miasta

Green Days. Ania z Cebulowego Wzgórza ma żal.

Nalewka orzechowa w trzech wariantach i każdy na zdrowie

Zapraszamy do środka: mieszkańcy naszego kredensu

Nieznośna lekkość ruchu… Prawie wiosna!

Jak palić efektywnie w piecu, kominku i kozie?

Jak powstaje łąka kwietna? W bólach!