Fioletowe ziemniaki, czyli dieta cud


Fioletowe ziemniaki

Smakują nieco inaczej od zwykłych, można je uprawiać we własnym ogródku, mają wiele cennych dla zdrowia składników – więcej niż popularne kartofle. Poznajcie fioletowe ziemniaki, które leczą z nadwagi i zmniejszają nadciśnienie.

Posadziliśmy kilkanaście krzaczków, już drugi rok. Nie spodziewaliśmy się wielkich plonów, bo to raczej eksperymentalna uprawa – w skrzyni – ale udały się nadzwyczaj dobrze. Bulwy dojrzewają nieco później niż w przypadku „zwykłych” kartofli, my zebraliśmy ponad 30 kilogramów, a część najdrobniejszych użyjemy w przyszłym roku jako sadzeniaki.

Na pewno uprawa nie jest skomplikowana, choć wymagają sporych ilości wody, podsypywania ziemią w miarę wzrostu i – oczywiście – nie powinny być wspomagane sztucznymi nawozami. Do ochrony ziemniaków przed szkodnikami używaliśmy zwykle gnojówek lub wywarów z łupin czosnku i cebuli, pokrzywy i wrotyczu. Pomagało.

Smakują wybornie, przyrządza się je w najprostszy z możliwych sposobów, a smakują najlepiej wczesną jesienią. Mają twardszą skórkę i niestety, kiedy się je obiera, po ugotowaniu lekko tracą swoją barwę. Dlatego, naszym zdaniem, lepiej jest gotować je w łupinie, choć gotowane po obraniu nie tracą swoich cennych właściwości.

Jak je przyrządzamy?

My lubimy proste jedzenie, więc i fioletowe ziemniaki w naszym wydaniu nie są potrawą skomplikowaną. Po pierwsze: gotujemy w bardzo małej ilości wody (więc bardziej na parze niż w wodzie), pod przykryciem, w łupinach. Ziemniaki tylko starannie myjemy, nie obieramy. Woda posolona według smaku – po około pół godzinie gotowania odcedzamy i… podajemy na stół w łupinkach, a jemy ze zsiadłym mlekiem od sąsiadów. Czasami jedliśmy je upieczone w żarze ogniska.

Dlaczego fioletowe ziemniaki są lepsze od zwykłych?

Nazywa się je czasem „ziemniakami truflowymi”. Kiedy ugotowaliśmy popularną na Podlasiu (i chyba w całej Polsce) odmianę irga, w smaku obie odmiany niewiele się od siebie różniły, może fioletowe wydawały nam się nieco intensywniejsze, ale to chyba subiektywne odczucie. W czym więc fioletowe są lepsze od zwykłych? Różni je ilość drogocennych składników:

  1. Kolor fioletowy nadają im antocyjany – zawierają więcej od zwykłych ziemniaków silnych przeciwutleniaczy, które chronią organizm człowieka przed skutkami chorób cywilizacyjnych. Antocyjany hamują namnażanie się komórek nowotworowych, działają przeciwzapalnie. Pozwalają też usuwać z organizmu nadmiar wolnych rodników niszczących komórki. Dzięki swojemu wpływowi na układ krążenia fioletowe ziemniaki zalecane są osobom cierpiącym na nadciśnienie, problemy reumatologiczne, choroby stawów i układu krążenia.
  2. Zawarte we fioletowych ziemniakach karotenoidy oraz kwas fenolowy pomagają zmniejszać stany przewlekłego zapalenia w chorobach serca i zmniejszają ryzyko związane z udarem mózgu
  3. Przede wszystkim – atramentowe ziemniaki mają bardzo dużo skrobi, ale w przeciwieństwie do zwykłych – po ich zjedzeniu poziom glukozy wzrasta bardzo powoli, są więc dobrze tolerowane przez osoby chore na cukrzycę i odchudzające się
  4. Są źródłem dużych ilości błonnika pokarmowego, który zmniejsza wchłanianie cholesterolu. Tym samym więc wspierają siły organizmu w walce z chorobami układu krążenia, dają na dłużej uczucie sytości
  5. Fioletowe ziemniaki są także źródłem potasu, wspomagającego utrzymanie prawidłowego ciśnienia we krwi i odpowiadającego za pracę układu mięśniowego.
  6. Ponadto są bogate w luteinę, a ta z kolei korzystnie działa na nasz wzrok, wpływa dobrze na pamięć i stan skóry, wspiera osoby cierpiące na bezsenność
  7. Według badań naukowców z Pennsylvania State University, fioletowe ziemniaki dzięki swoim właściwościom zapobiegają także rozwojowi raka jelita grubego. Sześciokrotnie też zmniejszają ryzyko stanów zapalnych w jelitach
  8. Zawierają ponadto witaminy A, B1, B2, B3, B6, C oraz magnez, wapń i żelazo.

Skąd się wzięły fioletowe ziemniaki?

Pochodzą z Peru i Chile – to właśnie w krajach Ameryki Południowej liczba odmian ziemniaków sięga niemal 4 tysięcy. Prawdopodobnie pojawiły się po raz pierwszy we Francji  w XIX wieku, uprawia się je najchętniej w północnych prowincjach nad kanałem La Manche. Do Polski trafiły w połowie lat 70. ubiegłego wieku, a początkowo wykorzystywano je raczej w ekskluzywnych hotelowych restauracjach. Niestety, w gospodarstwach domowych raczej się nie przyjęły: przez lata przylgnęła do nich łatka „ziemniaków pastewnych”, gorszych.

Tymczasem fioletowe ziemniaki świetnie smakują jako uzupełnienie gotowanych na parze zestawów jarzynowych z marchwią i pasternakiem. Można je także piec i grillować. Są ponadto niebanalnym dodatkiem, można je podawać w połączeniu z sałatą, ogórkami, marynowanymi patisonami, pieczoną papryką i cukinią.

Ania

POLECAMY RÓWNIEŻ: Ile kosztuje życie na wsi?

Brak Komentarzy

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Poprzedni Poradnik dla prawdziwych facetów
Następny Popracuj w drewnie. To działa!

Poczytaj więcej

Historia Starego Piernika i Grzybowej Panienki

10 najlepszych książek, które przeorały młody mózg

Dziewiętnasty, dzień dobry

Jak zbudować ziemiankę? Sprawdź to! (2)

Fioletowe ziemniaki, czyli dieta cud

Nieznośna lekkość ruchu… Prawie wiosna!

Nutribullet. Zwyczajny blender czy coś więcej?

Najpierw samochód. Jakikolwiek. A potem wszystko inne ;-)

Kaflove (1)

Pan Z Kosą. Na co pozwala męski honor?

Orzeszkowo 14. Smakuję tę książkę.

Jej Wysokość Egzaltacja. Znasz ją?

Deszcz perseidów. Czy Twoje niebo zasłania świetlny smog?

Ptaszory, głupcze!

3 lata z dala od miasta…