fbpx
Dom z opoki

A ściana… między nami mówiąc

Rzecz niby tylko techniczna, a ważna. Dzisiaj, gdy na dworze zapowiadają plus 29 stopni, mamy wewnątrz domu stałą temperaturę – 22 stopnie. Dzięki czemu?

Nie ukrywamy, że osiągnęliśmy w remontowanym domu wyjątkowy komfort cieplny. To z jednej strony zasługa rekuperacji (wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła) połączonej z podziemnym glikolowym wymiennikiem ciepła. Pisaliśmy o niej tutaj. Ale z drugiej strony to efekt dobrego ocieplenia ścian. I o tym będzie dzisiaj. Ściana ma znaczenie!

Ściana czyli przedsionek komfortu

Zaplanowaliśmy na samym starcie remontu, że chcemy mieć dom, do którego przyjemnie będzie wejść zarówno zimą, bo ciepło, jak i latem, bo chłodno. Mieszkania w blokach zna wielu z nas – nawet jeśli są ciepłe zimą, to latem z reguły nie daje się w nich wytrzymać. Bez wentylatora lub klimatyzacji ani rusz.

Nasz domek ma 86 metrów kwadratowych powierzchni w rzucie poziomym, do niego dochodzi duża weranda, ganek i tarasy. Weranda jest użytkowana zimą i latem, zimą jest niezwykle ciepła, bo wyposażyliśmy ją w ogrzewanie podłogowe, ale latem niestety nie – w całości z trzech stron otaczają ją okna. Ale przydaje się do innego celu i dlatego bardzo Wam polecamy: jeśli można, instalujcie „przyklejone” do ściany domu oszklone werandy.

Dlaczego? Weranda przyścienna to bufor, który latem i zimą przejmuje i gromadzi część ciepła, sprawiając, że jedna ze ścian jest mocniej odizolowana od czynników zewnętrznych. Zimą powietrze styka się z szybami werandy, ogrzewane jest od strony podłogi i jego kontakt ze ścianą domu staje się kontaktem ciepła. Podobnie działa ganek, choć on zabudował tylko część drugiej ściany. Te bufory sprawiają, że sam budynek jest mocniej odizolowany od otoczenia.

Nasza ściana

Kluczową rolę odgrywają jednak ściany. Co zastaliśmy? Dom zbudowano z bloczków żużlowych; taka ręczna robota z lat 60/70 ubiegłego wieku, popularna w tamtym czasie. Dość kiepska jakościowo. Do tego obudowano go cegłą licową, dając między bloczkami i cegłą 5 cm odstępu. Nasza ściana miała zatem grubość 30 cm (bloczek) plus 5 cm pustki powietrznej plus 12 cm cegły pełnej. Razem czyni to 47 cm.

Dom kupowaliśmy w maju-czerwcu. Nie wydawał nam się zbyt chłodny, choć jakość bloczków pozostawiała wiele do życzenia, ale nie mieliśmy też poczucia dyskomfortu cieplnego. Dla pewności postanowiliśmy jednak docieplić go warstwą 12 cm otuliny. Można użyć styropianu, można wziąć wełnę mineralną i inne materiały, ale można też ocieplić i obłożyć dom deską-szalówką, co jest bardzo popularne na Podlasiu.

My wybraliśmy inny wariant – na ociepleniu położyliśmy tynk, a najzimniejszą naszym zdaniem ścianę północną obłożyliśmy dodatkowo kamieniem wapiennym – opoką. Ma grubość około 8 cm, dodaje budynkowi niezwykłego charakteru.

Ściany po przebudowie mają więc grubość 47 + 12, czyli 59 cm, a w miejscu, w którym jest opoka – aż 67 cm… W salonie od strony południowej na ścianie wewnątrz domu ułożyliśmy cegłę uzyskaną z rozbiórki szczytów, co oznacza, że ma ona obecnie – uwaga! – 76 cm grubości. Składają się na nią „stary” mur (47 cm), otulina (12 cm), przerwa powietrzna (5 cm) i cegła (12 cm).

Za grubo? Za cienko?

Przesadziliśmy? I tak, i nie. Cegła na ścianie wewnątrz domu była fanaberią i sposobem na wykorzystanie jej nadmiaru. Przerwa powietrzna pozwala oddychać, stanowi też świetny izolator. Ale w ten sposób każda nasza ściana wewnątrz domu ma zawsze tę samą temperaturę. Ściany stały się niezależne od temperatury zewnętrznej!!! Od północy dom chroni opoka, od wschodu i zachodu weranda i ganek, od południa – gruba ściana.

To ma znaczenie, gdy przystępujesz do remontu starego domu. Podłogami możemy zająć się w innym wpisie, są równie ważne co strop/dach, ale ściany – zwłaszcza na Podlasiu, gdzie zimą bywa do minus 30 – mają znaczenie ogromne. Rzecz jasna, gdybyśmy budowali dom od podstaw, wykorzystując współczesne materiały, grubość murów mogłaby być mniejsza, ale w tym przypadku,  wykorzystując zastaną konstrukcję – nie można było zrobić inaczej.

Ściana – przekalkuluj to!

Czy da się wyliczyć optymalną grubość ocieplenia? Da się. Skonstruowano nawet specjalne, służące do tego celu narzędzie. Oto kalkulator do wyliczenia grubości ocieplenia budynków – duże ułatwienie zwłaszcza dla osób starających się o dotację na termomodernizację budynku jednorodzinnego.

Znajdziecie go tutaj: kalkulatorczystepowietrze.kape.gov.pl/

Kalkulator pomaga wyliczyć grubość izolacji termicznej domu przy ociepleniu wybranych przegród budowlanych – m.in. ścian, stropodachu, podłóg – oddzielających pomieszczenia ogrzewane od nieogrzewanych. Parametry zostały dobrane tak, aby użytkownik mógł wybrać odpowiedni rodzaj i grubość materiału izolacyjnego mając pewność, że po przeprowadzeniu termomodernizacji wybranych przegród będą one spełniać obowiązujące i przyszłe wymagania techniczne, które wejdą w życie od 31 grudnia 2020 roku.

Narzędzie jest intuicyjne w obsłudze, pomaga ustalić właściwą grubość ocieplenia i warto z niego skorzystać – nawet, gdy nie staracie się o dotację. Polecam!

Namawiam przy okazji do poważnej narady przed remontem domu – na czymś trzeba zaoszczędzić, to oczywiste, ale… nie oszczędzajcie na termoizolacji! Kiedy na dworze jest plus 30 lub minus 30, dzisiejsza roztropność może okazać się zbawienna. Komfort cieplny jest nie do przecenienia – zwłaszcza, że zwraca się dzięki niższym kosztom ogrzewania!

Jacek 

POLECAMY RÓWNIEŻ: 10 kroków do własnego domu na wsi

 

Podziel się:
Brak komentarzy

Zostaw komentarz